Walki braci Kamińskich: Dali z siebie wszystko jednak bez powodzenia

  • Napisał 
Fot. Facebook Fot. Facebook

W ostatni weekend bracia Kamińscy – Artur i Piotrek stoczyli swoje walki. Ten pierwszy walczył w Warszawie a Piotr w Białogardzie. Obaj niestety przegrali ze swoimi zawodnikami

Walka Artura na warszawskim Torwarze

Artur Kamiński walczył w 70 gali PLMMA na Torwarze w Warszawie. Jego przeciwnikiem był Robert Bryczek. O mistrzostwo wagi półśredniej (77 kg.)  Robert Bryczek pokonał  Artura Kamińskiego jednogłośną decyzją sędziów. Artur w walce dał z siebie wszystko, nie zabrało mu ducha walki. Po walce zapowiada, że przejdzie do kategorii 70kg. 

Walki braci Kamińskich z duchem walki ale bez powodzenia

Tak oto komentuje swoją walkę:

Jestem po najtrudniejszej walce w mojej karierze. Niestety się nie udało... Przepraszam WAS wszystkich. Dałem z siebie wszytko, zrobiłem to co było założone na walkę. Robert zaskoczył swoją wagą, nie myślałem że będzie tak ciężki, poza tym ma świetne warunki i jest mega zawodnikiem.

Walki braci Kamińskich z duchem walki ale bez powodzenia

Walka Piotrka w Białogardzie

Piotr Kamiński walczył 5 listopada w Białogardzie. Walka odbyła się w ramach gali sportów walk „Runda 6”, której organizatorem jest Białogardzki Ośrodek Sportu i Rekreacji. Jego przeciwnikiem był Sebastian Przybysz. Piotrek walczył najlepiej jak potrafił jednak nie jest zadowolony z przebiegu walki.

Walki braci Kamińskich z duchem walki ale bez powodzenia

Oto jego komentarz: 

Ciężko tu cokolwiek napisać bo jestem nie zadowolony z przebiegu walki. Najlepsze jest to ze dałem z siebie całe serce i bardzo chciałem wygrać jednak zabrakło siły. Siły, a nie kondycji... Przeciwnik nie był "kelnerem" bardzo mocny rywal. Tym razem mi się nie udało ale z porażka to dobra lekcja. Wiem nad czym muszę popracować i do czego dążyć żeby spełnić swoje marzenia. Pierwsza runda była bardzo wyrównana jednak uważam że była tam moja przewaga. W drugiej rundzie ciężko było mi obalić przeciwnik. Mocno kontrolował walkę w klinczu i sporo spędziłem czasu leżąc na plecach. Runda myślę ze remisowa lub z delikatna przewaga dla Sebastiana. Trzecie runda zaznaczona przewaga rywala. Spadliśmy w parter i nie fortunnie na mój łokieć. Przez pól walki nie mogłem nią ruszać była wykluczona. Tak to mniej więcej wyglądało gratulacje dla przeciwnika. Pokazaliśmy bardzo dobry bój.

Dodatkowe informacje

  • Film:
Powrót na górę

Współpracujemy

           

Zostań promotorem

Więcej

Moje konto