Mielenko Drawskie - krok od katastrofy…

Mielenko Drawskie - krok od katastrofy…

Od prawie dwóch miesięcy trwa remont kościoła pw. MB Królowej Polski w Mielenku Drawskim. Warto przypomnieć, że jest to jeden z najbardziej wartościowych zabytków architektury szachulcowej na Pomorzu Zachodnim. Od kilkunastu lat kościół ulegał postępującej degradacji do tego stopnia, że w maju 2014 r. stwierdzono, że nie podjęcie prac remontowych przy wieży skutkować będzie jej rychłym zawaleniem. Pomimo, iż wielokrotnie próbowano podjąć inicjatywy związane z ratowaniem niszczejącego zabytku, nie dochodziły one do skutku z różnych przyczyn. Dopiero w 2014 roku, dzięki dotacji udzielonej z budżetu gminy Drawsko Pomorskie udało się sporządzić pełną dokumentację techniczną i uzyskać wszelkie niezbędne pozwolenia. 

Wieża kościelna przed remontem. 12.10.2014 r., fot. D.P.

Środki finansowe na remont

Kosztorys inwestorski remontu wieży opiewał na kwotę 240 tys. złotych, jak się jednak wkrótce okazało, kwota ta nie zawierała wszystkich kosztów niezbędnych do remontu. W wyniku badania rynku najtańsza oferta złożona przez Firmę Usługowo-Budowlaną Piotra Kmiecia ze Stawna wyniosła 299.570 zł. Do tego dochodziły jeszcze koszty związane nadzorem inwestorskim, konserwatorskim i archeologicznym, w sumie ok. 310 tys. złotych. Parafia nie była w stanie wyasygnować z własnych środków takiej kwoty na remont wieży. W związku z czym zaczęto starać się o środki zewnętrzne na pierwszy etap remontu świątyni - remont ratunkowy wieży. 

Kościół w Mielenku Drawskim po wykonaniu pierwszych prac rozbiórkowych. 03.07.2015 fot. Z. Kocur

Warto w tym miejscu wspomnieć o możliwościach wsparcia remontów zabytków, jakie daje polskie prawo, a w szczególności ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. W właściciele zabytków wpisanych do rejestru zabytków (nie należy mylić z ewidencjami zabytków: gminną, powiatową czy wojewódzką) mają prawo i możliwość pozyskiwania funduszy na dofinansowanie prac przy zabytkach zarówno z budżetu państwa jak i budżetów jednostek samorządu terytorialnego. Należy jednak pamiętać, że dofinansowanie można uzyskać jedynie na zadania obejmujące prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków, określone w art. 77 ww. ustawy, do których należą m.in. wykonanie dokumentacji technicznych, zabezpieczenie, zachowanie i utrwalenie substancji zabytku, stabilizacja konstrukcyjna części składowych zabytku lub ich odtworzenie w zakresie niezbędnym dla zachowania tego zabytku, odnowienie lub uzupełnienie tynków i okładzin architektonicznych albo ich całkowite odtworzenie, z uwzględnieniem charakterystycznej dla tego zabytku kolorystyki. Dodatkowo dotacja może wynieść jedynie do 50% nakładów koniecznych na wykonanie wymienionych powyżej prac. Przyznawanie środków z budżetu państwa jest w dyspozycji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz wojewódzkich konserwatorów zabytków, środki z budżetu samorządów z kolei uzależnione są od nich samych. Nie ma obowiązku udzielania dotacji z budżetu województwa, powiatu czy gminy, jest to uzależnione jedynie od decyzji władz samorządowych. Na szczęście, w przeciwieństwie do innych gmin, położenie zabytku w gminie Drawsko Pomorskie umożliwia otrzymanie dofinansowania z budżetów samorządowych na każdym szczeblu: wojewódzkim, powiatowym i gminnym. 

Podpisanie umowy z samorządem wojewódzkim: ks. Piotr Jesionowski, członek Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego  Anna Mieczkowska, Wicemarszałek Województwa Zachodniopomorskiego Tomasz Sobieraj, fot. D.P.

Kierując się zasadami określonymi powyżej wnioski o wsparcie remontu wieży kościoła w Mielenku Drawskim powędrowały do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego, gminy Drawsko Pomorskie i Powiatu Drawskiego. Wszystkie te instytucje dostrzegły szczególną wartość zabytku i przyznały dofinansowanie odpowiednio w wysokości 100 tys., 60 tys., 102 tys. i 18 tys. złotych: w sumie 280 tys. ze źródeł zewnętrznych. Cały proces pozyskiwania środków trwał prawie dziewięć miesięcy i w tym miejscu wychodzi ułomność polskiego prawa w tym zakresie. Otóż zgodnie z ustawą o finansach publicznych realizację zadań można rozpocząć dopiero po podpisaniu umów o dofinansowanie. Wystarczy wspomnieć, że podpisanie umowy na wsparcie remontu z budżetu samorządu Województwa Zachodniopomorskiego miało miejsce dopiero 23 lipca! Dodatkowo zadania te muszą zostać zakończone w roku budżetowym, przeważnie do 30 listopada każdego roku. Nie potrafię zrozumieć, jak w tych uwarunkowaniach prawnych, mogą być realizowane remonty większych zabytków, jak chociażby drawskiego kościoła. Proste działanie arytmetyczne pokazuje, że na taki remont pozostaje jedynie cztery (sic!) miesiące, co jest niemożliwe. Niestety taką mamy rzeczywistość i nie jest to wina samorządów, lecz uwarunkowań narzucanych odgórnie przez prawo tworzone w Sejmie i Senacie. 

Operacja demontażu hełmu wieży. 03.07.2015 r. fot. Z. Kocur

Rozpoczęcie remontu

Umowa z samorządem Województwa Zachodniopomorskiego była ostatnią umową podpisaną przez parafię pw. św. Pawła Apostoła na remont mieleńskiego kościoła. Wcześniej zawarto umowy z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, gminą Drawsko Pomorskie i powiatem drawskim. Prace remontowe można było zacząć przed podpisaniem umowy z samorządem województwa, gdyż dotację z tego źródła przeznaczono na część zadania, która rozpocznie się  jesienią. 

30 czerwca odbyło się przekazanie placu budowy. To co wówczas ujrzano przeszło najśmielsze przypuszczenia. Wprawdzie wieża kościelna od dawna znajdowała się w opłakanym stanie, jednak ostatnie miesiące przyspieszyły jej destrukcję do tego stopnia, że odchylenie wieży od pionu wynosiło już 68 cm w kierunku znajdujących się tuż obok domostw. Po podwalinie utrzymującej całość wieży nie było praktycznie śladu i tylko dzięki wewnętrznej konstrukcji dzwonnicy całość jeszcze stała. 

Budowlańcy szybko przystąpili do prac, w pierwszej kolejności do prac rozbiórkowych, które miały odciążyć całą konstrukcję. Najtrudniejszym ich etapem było zdjęcie jak się później okazało, ważącego blisko 15 ton hełmu wieży. W tym celu sprowadzono specjalny dźwig o maksymalnym udźwigu 200 ton, który wykorzystywany jest głównie przy pracach związanych ze stawianiem wiatraków na fermach wiatrowych.  Cała operacja odbyła się 3 lipca br. i z przewidywanych 30 minut przeciągnęła się do blisko trzech godzin. Zadanie to było trudne ze względu na małą przestrzeń roboczą wokół kościoła, bliskość linii energetycznych oraz przede wszystkim katastrofalny stan zachowania konstrukcji hełmu jak i całej wieży. Najmniejszy błąd mógł zakończyć się runięciem wieży lub co gorsza zsunięciem się hełmu z zawiesia dźwigu w momencie, gdy był on przenoszony nad nawą kościoła. Najlepiej o skomplikowaniu tego zadania świadczą słowa doświadczonego operatora dźwigu, który tuż po zdjęciu hełmu i zorientowaniu się w jakim jest stanie, stwierdził używając niecenzuralnych słów, że gdyby wiedział jaki jest jego stan, to nigdy nie podjąłby się tak ryzykownego zadania. Na szczęście spisał się na medal. Nie sposób też opisać radości i wdzięczności pobliskich mieszkańców, którzy od wielu lat żyli w strachu zastanawiając się podczas większych wiatrów czy burz, czy aby wieża nie runie na ich domostwa. Podczas operacji ściągania hełmu, osobiście widziałem strach pewnej dziewczyny mieszkanki budynku znajdującego się tuż obok wieży, która zabrała z domu swojego psa i bała się do niego wracać – ten widok pozostanie w mojej pamięci na długo.

Zawieszona konstrukcja wieży oraz nowy fundament. 18.07.2015r. fot. D.P.

Prace w toku

Niestety dopiero po zdjęciu hełmu wieży i wykonaniu wszystkich prac rozbiórkowych wieża ukazała swoje prawdziwe oblicze. Pozrywane wiązania ciesielskie, belki i słupy porażone grzybami ze śladami żerowania drewnojadów, przegnite. W zgodnej opinii wszystkich obecnych na placu budowy, gdyby zwlekano z remontem wieży, w okresie kilku miesięcy doszłoby do katastrofy. Dopiero dokonanie wszystkich prac rozbiórkowych umożliwiło oszacowanie całkowitego zakresu remontu ratunkowego. Niestety, przewidziana do wymiany ilość słupów i belek znacznie wzrosła, co  podwyższyło koszty wykonania całego zadania. Nie można było tego przewidzieć wcześniej, przed pracami rozbiórkowymi, w związku z czym jest to typowa robota dodatkowa, której koszty są bardzo wysokie. Jest to bardzo częsty problem, który wynika w trakcie remontów obiektów zabytkowych. Można by powiedzieć, że szacownie kosztów remontu powinno się odbywać dopiero po wykonaniu rozbiórek, niestety w przypadku środków z zewnątrz nie jest to możliwe. Tak naprawdę nie wiadomo jeszcze skąd wziąć środki finansowe na pokrycie robót dodatkowych, nie można jednak zaprzestać prac. Świadomi i bardzo wyrozumiali są tutaj wykonawcy robót, bracia Kmieć, którzy nie pytają i nie domagają się natychmiast zapłaty, lecz kontynuują prace z własnych środków, aby zmieścić się w terminie wykorzystania środków z dotacji, tak oby te nie przepadły.

Hełm wieży w trakcie prac rozbiórkowych. 18.07.2015 r. fot. Z. Kocur

Pomimo wystąpienia robót dodatkowych pozostałe prace przebiegają bardzo sprawnie. W pierwszej kolejności zajęto się ustabilizowaniem, pionizowaniem i prostowaniem konstrukcji wieży. W tym celu cały szkielet niejako „zawieszono” na lewarkach, aby móc odtworzyć fundamenty i dębową podwalinę. W tym momencie niezbędna była obecność nadzoru archeologicznego, który sprawował Jacek Borkowski - archeolog w Muzeum Narodowego w Koszalinie. Na szczęście nie odkryto żadnych artefaktów, ani pochówków, dzięki czemu możliwa jest kontynuacja robót bez zwłoki. Ciekawostką jest znalezienie w wieży sprasowanego węgla z inskrypcjami, który liczy sobie ok. 100 lat i pochodzi z nieczynnej dziś kopalni w Łużycach. Fundamenty wykonano dość szybko, podobnie podwaliny, dzięki czemu można było posadowić konstrukcję wieży na swoim miejscu. Dziś jest już prosta. Obecnie trwa niezbędna wymiana słupów, belek i rygli oraz odtworzenie czopów oryginalnych elementów. Trwają także próby nad wykonaniem zaprawy murarskiej według XVII wiecznej receptury. 

Nowy fundament oraz podwalina. 12.08.2015 r. fot. Z. Kocur

Dość ciekawego odkrycia dokonano także w zakresie rygli. Pierwotnie uważano, że wieża zbudowana była w typowej konstrukcji ryglowej przypominającej kratownicę. Po demontażu deskowych nakładek z rygli ukazały się oryginalne znaki ciesielskie identyczne z tymi na słupach i na wewnętrznej konstrukcji wieży. Świadczy to o tym, że wieża kościoła w Mielenku Drawskim posiada jeszcze jedną wyjątkową cechę: wieżą została wzniesiona w konstrukcji słupowej z cofniętymi i zamurowanymi ryglami. Nie spotkamy u nas drugiego takiego obiektu. W takiej formie po akceptacji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków zostanie też odtworzona.

Wbudowane oraz kolejne elementy konstrukcyjne czekające na wbudowanie. 12.08.2015 r. fot. D.P.

Do zakończenia remontu pozostały jeszcze prace związane z wypełnieniem fach cegłami, wymiana podstawy hełmu wieży, jego deskowanie oraz pokrycie połaci dachowych gontem. Ostatnim elementem będzie, zapewne nie mniej spektakularne jak demontaż, wciągnięcie hełmu na wieżę. Wszelkie prace muszą zakończyć się do 30 listopada, i pomimo wielu problemów, mam nadzieję, że zakończą się pomyślnie. 

 

Dodatkowe informacje

  • Film:
Powrót na górę

Współpracujemy

           

Zostań promotorem

Więcej

Moje konto