Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności
Jak wyłączyć cookies?   
ROZUMIEM

Jak odmawiać dziecku? Radzi Iwona Andrzejczak, psycholog z drawskiej poradni

  • Napisane przez  Iwona Andrzejczak, psycholog w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Drawsku Pom
Obraz Anastasia Gepp z Pixabay Obraz Anastasia Gepp z Pixabay

Odmawianie dziecku bywa niełatwe. Po części dlatego, że my, rodzice, najchętniej przychylilibyśmy naszym dzieciom nieba, a widok zdruzgotanej małej twarzyczki łamie nam serce. Ale także dlatego, że to właśnie my będziemy ponosić konsekwencje tej odmowy.

 
Dzieci, szczególnie młodsze reagują czasem na odmowy bardzo gwałtownie. Dzieje się tak dlatego, że brak kolejnej zabawki albo batonika naprawdę może być w ich percepcji prawdziwą tragedią. Mając taką wiedzę możemy zatem stwierdzić, że silna, wręcz histeryczna reakcja na taką odmowę może być adekwatna do tego, co rzeczywiście przeżywa dziecko.
 
Maluch, niewyposażony jeszcze w odpowiednio wykształcone narzędzia i kompetencje, będzie potrzebował pomocy w przejściu przez trudne doświadczenie odmowy. A obowiązek tej pomocy spoczywa na rodzicach i właśnie z tego powodu odmowy bywają trudne także dla nich. Jesteśmy zmęczeni, zabiegani, mamy coś jeszcze do załatwienia i kolejna awantura to naprawdę ostatnie, o czym marzymy. A mamy świadomość, że nasza odmowa z dużym prawdopodobieństwem może ją wywołać. Wydaje się nawet czasem wtedy, że wybór zgody zamiast odmowy, tak dla świętego spokoju może nie jest takim złym pomysłem.
 
Tylko że łatwo jest w takiej sytuacji zapędzić się samodzielnie w pułapkę. Dziecko z pewnością zapamięta, że kiedyś zgodziliśmy się na taką zachciankę i trudno będzie mu zrozumieć, dlaczego nie chcemy tego powtórzyć. Dlatego w takiej sytuacji warto mieć w zanadrzu porządne uzasadnienie (np. wtedy się zgodziłam, ale dzisiaj jadłaś już jednego lizaka; dzisiaj nie mam pieniędzy na taką drogą zabawkę).
 
Najłatwiej jest nam udźwignąć sytuację odmowy, kiedy jest ona zgodna z naszymi wartościami i wewnętrznymi zasadami. Dużo łatwiej jest nam obronić naszą decyzję, kiedy jesteśmy do niej realnie przekonani.
 
Z tego samego powodu słabe efekty przynoszą za to odmowy „dla zasady”, „bo tak trzeba”, itd. Dzieci bardzo szybko wyczuwają nasze wątpliwości i niepewność. Taka sprzeczność może wywołać ich niepokój i spotęgować gwałtowność reakcji na odmowę.
 
W ten sposób docieramy do jednej z prawd o wychowaniu, autorstwa Jespera Juula. Nie stawiajmy granic dzieciom tam, gdzie nam się zdaje, że powinny się znajdować. Stawiajmy je tam, gdzie kończą się nasze własne granice. Bo tylko wtedy mamy szansę być w tym procesie autentyczni i bronić naszych granic, gdy tylko zajdzie taka potrzeba.

Dodatkowe informacje

  • .:
Powrót na górę

Moje konto

Współpracujemy

           

Zostań promotorem

Więcej