Starosta nie wyda pozwolenia na budowę megafermy. Nawet za cenę utraty stanowiska

  • Napisane przez  Starostwo Powiatowe
Starosta nie wyda pozwolenia na budowę megafermy. Nawet za cenę utraty stanowiska

„Jeżeli trafi do mnie pozytywna decyzja środowiskowa Burmistrza Czaplinka w sprawie megafermy, ja nie podpiszę decyzji o pozwoleniu na budowę. Nawet, jeżeli miałbym utracić stanowisko” - powiedział w trakcie spotkania Starosta Drawski Stanisław Kuczyński.

Pierwszy z zapowiedzianych dyżurów Starosty odbył się w siedzibie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych przy ulicy Grunwaldzkiej w Czaplinku. Przyszło kilkadziesiąt osób, w tym Burmistrz Adam Kośmider oraz jego zastępca Zbigniew Dudor.


Zaprezentowano trzy zagadnienia z zakresu działania powiatu. Urzędnicy Starostwa przedstawili dane na temat sytuacji w szkolnictwie ponadgimnazjalnym, w tym informacje na temat niekorzystnego wpływu niżu demograficznego na liczbę kształcących się uczniów i sytuację finansową szkół ponadgimnazjalnych. Omówiono także zagadnienia związane z procesem budowlanym i jego przebiegiem od strony administracyjnej. Jednak to temat potencjalnej budowy megafermy zdominował przebieg spotkania.
Przypomnijmy, że 24 maja 2016 roku do czaplineckiego Ratusza wpłynęła oferta Jerzego Kujawy, Prezesa spółki Progress Poland, na budowę w pobliżu Czaplinka megafermy trzody chlewnej na dwieście czterdzieści tysięcy tuczników. Przedsiębiorca ten znany jest między innymi z planów otwarcia tego rodzaju biznesu w Rosji, przy przychylności Władimira Putina. Projekt megafermy w Rosji miał przypominać ten dla Czaplinka - na 800 hektarach miała zmieścić się hodowla 240 tys. świń (największa w Polsce hodowla liczy ok. 40 tys. szt. trzody). Megaferma miała mieć m.in. własną ubojnię i biogazownię zagospodarowującą gnojówkę, centrum rozrodu zwierząt, a także terminale logistyczne obsługujące 3700 samochodów rocznie.
Mieszkańcy gminy, którzy przybyli na dyżur Starosty, wyrazili swoje obawy związane z tym przedsięwzięciem. Chodzi m.in. o odór, który emituje taka ferma oraz możliwość zatrucia środowiska, w tym przedostania się do wód gruntowych bardzo szkodliwych odpadów poprodukcyjnych i innych związków chemicznych, które następnie zostaną spożyte przez ludzi w wodzie pitnej. W rezultacie może to mieć katastrofalne skutki dla zdrowia ludzkiego.
Mieszkańcy wezwali Burmistrza A. Kośmidra do zajęcia klarownego stanowiska w tej sprawie.
- Czy Pan jako Burmistrza, ale także jako mieszkaniec Czaplinka może obiecać, że zrobi wszystko, aby nie dopuścić do powstania tej magafermy? - zapytała jedna z mieszkanek.
Burmistrz poinformował, że to, jaka będzie jego decyzja, wyniknie z analizy SWOT, którą zamierza przeprowadzić. Wskazał także, że opinie osób zgromadzonych na sali nie są opiniami wszystkich mieszkańców, lecz tylko ich wycinka.
Pod koniec spotkania Stanisław Kuczyński poprosił przybyłych o udział w swoistym głosowaniu. Każdy, kto jest przeciwko fermie miał unieść rękę. Unieśli ją prawie wszyscy obecni. Adam Kośmider oraz Z. Dudor wstrzymali się od głosu.
Aby powstała megaferma, potrzebna jest m.in. pozytywna decyzja środowiskowa Burmistrza Czaplinka. Ostatnim etapem jest wydanie pozwolenia na budowę przez Starostę Drawskiego. S. Kuczyński zapowiedział, że odmówi jej podpisania.

Dodatkowe informacje

  • Film:
Powrót na górę

Współpracujemy

           

Zostań promotorem

Więcej

Moje konto