Śladem legendy o kaliskim lochu

  • Napisane przez  UM Kalisz Pomorski
Śladem legendy o kaliskim lochu

Średniowieczny Kalisz Pomorski, opasany kamienno-ceglanymi murami, rozciągał się z południa na północ pomiędzy zamkiem (dzisiejszym Pałacem) a gotyckim Kościołem, który wtedy stał za – a nie jak teraz przed – ulicą Krzywoustego. I jeśli obie budowle łączył podziemny, kilkusetmetrowy korytarz, to od Pałacu odchodził w kierunku skrzyżowania ul. Świerczewskiego z ul. Rybacką, a nie obecnej wieży Kościoła. Ostateczne rozstrzygnięcie tej zagadki da dopiero zbadanie domniemanego przebiegu lochu nowoczesnym georadarem. Zanim ta kosztowna operacja nastąpi, należy ufać faktom. Mianowicie, że obecności tunelu nie potwierdzają żadne dokumenty ani analiza miejsc skąd miałby prowadzić.

Śladem legendy o kaliskim lochu

Do takich wniosków doszli uczniowie kaliskiego Liceum, realizujący od 19.kwietnia do 17.czerwca projekt „Śladem legendy o kaliskim lochu”, który prowadzono we współpracy Stowarzyszenia „Jesteśmy Razem” ze Starostwem Drawskim. Wizje w terenie i zabytkowych budowlach oraz lustrację dokumentów archiwalnych poprzedziły warsztaty historyczne pod kierunkiem pan Bogumiła Kurylczyka oraz warsztaty literackie prowadzone przez  panią Joannę Mączkowską. Najpierw bowiem należało młodzieży przybliżyć dzieje Kalisza Pomorskiego, a także wprowadzić w tajniki języka starych dokumentów oraz ich współczesnych interpretacji.

Śladem legendy o kaliskim lochu

Właściwie jedynym konkretem w tej legendzie jest miejsce w murze piwnic Pałacu, wskazane przez Hansa Joachima Zühlke, syna ostatnich przed rokiem 1945 właścicieli kaliskich dóbr ziemskich. Problem w tym, iż po II wojnie te piwnice remontowano dwukrotnie: w latach 60. XX w. oraz podczas niedawnej odbudowy i modernizacji Pałacu. I na żaden tunel za domniemanymi drzwiami, czyli jakoby zamurowanym wejściem, nie natrafiono. Wątpliwe są też  opowieści o lochu odkrytym pod byłym hotelem „Pod białym łabędziem”, ponieważ  nie odnaleziono go stawiając na tym miejscu 40 lat temu blok mieszkalny.

Ale czy jest sens w dyskredytowaniu legend, które przecież nie muszą ściśle trzymać się faktów? Uczestnicy projektu doszli do zgodnego wniosku, że opowieści o średniowiecznym lochu pod centrum miasta stanowią same w sobie atrakcję turystyczną, więc należy je raczej rozpowszechniać niż zwalczać. Zupełnie przeciwnie do głoszonej, historycznej nieprawdy, jaką jest łączenie kaliskiego Pałacu z rodziną von Wedel. Miała ona bowiem, wśród kilkunastu właścicieli tej rezydencji, najmniejsze zasługi w doprowadzeniu jej do obecnego kształtu. O tym zresztą, jak należy nazywać najważniejszy, kaliski zabytek, mówi jednoznacznie umieszczona przed nim tablica.

Śladem legendy o kaliskim lochu
Powrót na górę

Współpracujemy

           

Zostań promotorem

Więcej

Moje konto