Żadne dzieło nie powstaje w próżni
- Napisane przez Michalina Sycz
Wywiady dziennikarek „Kontrastu” z projektu SPLOT WARTOŚCI 2.0 - „Wartości w działaniu”
O sztucznej inteligencji ciekawie, bo z perspektywy dziennikarko- artystycznej, opowiadali Daria Różańska-Danisz - redaktorka naczelna Wirtualnych Mediów i Sebastian Krok - malarz, wykładowca na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Zachęcamy do przeczytania wywiadów Michaliny Sycz i Mariji Konchakovskiej. Powstały w ramach unijnego projektu SPLOT WARTOŚCI 2.0 - „Wartości w działaniu”, do którego młodzież z Zespołu Szkół w Kaliszu Pomorskim zaprosiła Kaha Hoffmann szefowa Ińskiej Fabryki Snów. Rozmowy są owocem warsztatów dziennikarskich teoretycznych i praktycznych przygotowanych przez Aleksandrę Radecką opiekunkę koła dziennikarskiego wydającego gazetę „Kontrast”. Dziękujemy wszystkim, którzy przyłożyli rękę do tego projektu.
Aleksandra Radecka
"AI jest po prostu narzędziem jak wszystkie poprzednie wynalazki i nie widzę żadnego zagrożenia poza tym, że ludzie bogatsi będą jeszcze bogatsi, a ci żyjący za pensję minimalną, będą ją mieli jeszcze mniejszą." - komentuje Sebastian Krok, malarz i wykładowca na ASP w Warszawie.
Autorka wywiadu: Michalina Sycz
Która z ról jest dla ciebie ważniejsza artysty malarza czy wykładowcy?
Zajmuję się malarstwem, tworzę instalacje malarskie, różne formy około-rzeźbiarskie. Dziewięć lat temu otrzymałem nagrodę w ogólnopolskim konkursie malarskim, organizowanym raz na dwa lata – „Bielska Jesień”, dlatego najbardziej czuję się właśnie malarzem. Jestem również wykładowcą na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie na oddziale sztuki mediów, wykładam przestrzeń rysunku i malarstwa.
Co najczęściej przedstawiają twoje obrazy?
Zazwyczaj przedstawiają schemat działania władzy, która jako główny cel swojego działania obejmuje ciało, ale maluję też inne rzeczy: karoserie, samochody, pościele. Polecam sobie wygooglować moje prace.
Skąd wzięła się w tobie pasja do malarstwa?
Był kiedyś taki rysunek, najpewniej mem, na którym podają mikrofon Jezusowi niosącemu krzyż i on mówi: "To nie jest moja praca, to jest moja pasja", mam nadzieję, że rozumiecie grę słów.
To znaczy, że artysta jest podobny do Chrystusa?
Jezus był mistrzem metafory, oprócz tego opanował do perfekcji happening i performans, więc miał dużo z artysty. Moja pasja do malarstwa wzięła się z tego, jaki przekaz mogą nieść zwykłe kolory, dopiero później zacząłem poszerzać swoją wiedzę. Znaki wyrysowane w piasku czy malunki na skałach lub w jaskiniach to były pierwsze formy malarstwa w historii cywilizacji, pierwsze kreacje twórcze tworzone przez ludzi. Malarstwo jest bardzo szerokim pojęciem, sięgającym wielu tysięcy lat wstecz. Kiedyś nie było telefonów, telewizorów, malarstwo było dla ludzi wszystkim. Dlatego, że malarstwo jest tak szerokim pojęciem, czuję, że daje mi najwięcej możliwości, najwięcej pola do popisu i nie ma w nim żadnych granic.
Chyba są jakieś granice? Z jakiegoś powodu coś uznaje się za dzieło sztuki lub nie?
Jak twierdził Joseph Beuys i Wisława Szymborska w jednym ze swoich esejów sztuka nie ma granic, bo wszystko jest sztuką. Każda ludzka interwencja w czasoprzestrzeń, w życie innych jak i w swoje, może być traktowane jako akt twórczy.
Czy myślisz, że tobie jako artyście jest łatwiej w życiu?
Kiedyś ktoś mi powiedział, że zazdrości nam, artystom. Zapytałem, dlaczego? Powiedział, że mamy własny świat i co byśmy nie robili, jesteśmy szczęśliwi. Rzeczywiście tak jest, jak ma się możliwość tworzenia, dach nad głową, płótno i farby są, to wtedy człowiek odcina od wszystkiego i wchodzi w swój świat. Trochę gorzej jest, gdy przez to odcina się od swoich bliskich. Tak jak powiedział Jean Paul Sartre: - "piekło to inni". Im dłużej żyję, tym bardziej się przekonuję, że to prawda, szczególnie jeśli ktoś, tak jak ja, nie wierzy w istnienie jakiejś siły wyższej, nieba czy diabełka gdzieś tam na dole.
Pewnie wiesz, że AI tworząc obrazy, bierze pomysły z różnych źródeł, w tym na przykład z twoich obrazów. Czy nie czujesz się plagiatowany, okradany?
Nie. Ja też się inspiruję innymi i inni też się czymś inspirują, żadne dzieło nie powstaje w próżni. Kiedyś ludzie ustnie przekazywali sobie informacje i zapamiętywali je, a gdy powstało pismo, twierdzono, że przestaną zapamiętywać rzeczy, zostaną ogłupieni i cywilizacja upadnie, ale okazało się, że to nie zabiło cywilizacji. Potem wynaleziono aparaty fotograficzne i mówiono, że umiejętność zapamiętywania obrazu zaniknie i znowu cywilizacja upadnie, ale jak widać nie upadła. Gdy powstało kino dźwiękowe, to zwolennicy kina niemego twierdzili, że to zabije kinematografię, a ta dalej trwa i ma się świetnie. AI jest po prostu narzędziem jak wszystkie poprzednie wynalazki i nie widzę żadnego zagrożenia poza tym, że spolaryzuje się kapitał i ludzie bogatsi będą jeszcze bogatsi, a ci, żyjący za pensję minimalną, będą ją mieli jeszcze mniejszą. Największe zagrożenie, jakie widzę, to takie, jakie zostało przedstawione w pierwszej części "Terminatora".
Czy korzystasz z AI w pracy z studentami?
Pewnie. Ostatnio studentka chciała namalować koronkową skaryfikację i nie wiedziała jak to zrobić, więc wpisałem prompt, dostała zdjęcie wygenerowane od sztucznej inteligencji i już wiedziała, w którą stronę ma się kierować. Sztuczna inteligencja po prostu skróciła czas pracy. Zazdroszczę wam tego dostępu do wiedzy. AI wam pomaga w szukaniu jakichś informacji.
Więc traktujesz sztuczną inteligencję bardziej jako pomoc, a nie narzędzie do wyręczania się w pracy?
Dokładnie tak. Z AI korzystam dzisiaj tak, jak kiedyś się korzystało z encyklopedii, tylko oczywiście trzeba weryfikować informacje. Nie wolno nikomu wierzyć na słowo, tak jak ludzie kiedyś uwierzyli pewnemu austriackiemu malarzowi z wąsem, że chce dobrze dla kraju, a wszyscy wiemy, jak się skończyło.
Jakieś rady dla młodych?
Zobacz nagrania z powiatu drawskiego
Czytajcie, rozwijajcie się. Niestety w Polsce jest ten problem, że nie jesteście uczeni o innych artystach niż Matejko, Beksiński czy Wyspiański. Powinniście się naprawdę nieustannie rozwijać. Bo sztuka to nie XIX czy XX wiek, wciąż się dzieje coś ciekawego.
Nad czym teraz pracujesz?
Nad wystawą "Torpedo", która będzie obejmowała tematy związane z morzem, z ziemiami odzyskanymi, które chcą nam Niemcy zabrać, jak twierdzą niektórzy. Jeszcze mam dwa tygodnie na ukończenie, wystawa będzie w Świnoujściu 4 lipca, także zapraszam was serdecznie.
Dodatkowe informacje
-
.:



